Tak ma być, jak JEST

Może się zatrzymać i rozejrzeć- odważyć się patrzeć, by zobaczyć -odważyć się słuchać i czuć, by usłyszeć i poczuć. Nie bać się i znaleźć. Docenić codzienność- całą-  to jest dopiero wariactwo. Docenić to, co jest tak oczywiste, że tęskny wzrok wpatrując się w odległy horyzont, już tego nie widzi.

Paczka wysłana… sukienka i bluzka zmierzają do swojej właścicielki; kolejny biały karton, linie, krzywiki i ołówki leżą w gotowości na stole. Franek i Damian zmieniają akordy w rytmie Break On Through. Trochę wspomnień błyskiem przelatuje i znika. Słucham…

Podczas wdechu powietrze ogrzewa się dopiero w gardle. Pewnie dlatego mój nos jest taki zimny… Każdy wydech, w tym chłodnym pokoju, czuję dzisiaj także dłońmi. Trochę mi cieplej.

Patrzę na ekran i widzę, jak dziewczyna w białej sukience wchodzi do lasu… ile razy sama tam wchodziłam? Iść, czy się zatrzymać? Bać się, czy może jednak nie? Zawsze wchodzę. Zawsze w tej ciemności odnajduję puszki, skrzynie i porozrzucane detale. Zbieram, otwieram, oglądam, wyjmuję, układam. Dzięki temu oddycham- coraz bardziej. Ten las jest i będzie.  Z czasem lęk ustępuje ciekawości i zaufaniu. Las staje się coraz bardziej poznawalny, a ja w nim i z nim, i ze sobą coraz bardziej oswojona.

Franek uderza w struny- w rytmie Hey Joe, ja mam mokre oczy. Tak ma być, jak JEST.

fot: Małgorzata Cwynar-Owsiak www.owsiakphoto.pl

modelka: Karolina

sukienka: KOIRE

admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *